TRUDNEGO DRUGIEGO ALBUMU – CZĘŚĆ PIĄTA
/25.02.2012

Share on facebook

Pewnego razu, dawno, dawno temu, zostałem postawiony w roli niejako kata. Urodziło się pięć kociątek, co postawiło ich właścicielkę w trudnej sytuacji – nie miała w domu wystarczająco miejsca, nie miała pieniędzy na utrzymanie ich wszystkich, a potencjalni nowi właściciele wcale nie ustawiali się po nie w kolejce. Trzeba było podjąć decyzję, które z kotków zostaną uśpione. Właścicielka wyjaśniła, że​​ bardziej humanitarne będzie położenie kresu ich życiu niemal natychmiast po urodzeniu, jednak sama nie była w stanie o tym zadecydować. Na mnie więc spadło dokonanie wyboru, które z kociątek będą żyć, a które zostaną odwiezione do weterynarza.

W tym tygodniu, ja i Mr S znaleźliśmy się w podobnej sytuacji – nagraliśmy 14 piosenek i teraz musimy podjąć decyzję, które z nich powinny dostać jeszcze więcej miłości, opieki i uwagi, a które wylądują na razie w stercie szpargałów (ale tylko do momentu rozpoczęcia drugiej fazy nagrania). Ostatecznie cała rodzina składająca z 14-stu zdrowych, pełnych życia i energii piosenek powinna znaleźć się na naszej nowej płycie. Jednak w tej chwili jesteśmy zajęci przede wszystkim dopracowywaniem pierwszej fazy nagrania i przygotowywaniem propozycji singli, więc nie zaprzątamy sobie głowy pracą nad pozostałymi kawałkami w tym samym czasie. Ponieważ wydanie singli planujemy przed ukazaniem się płyty, jest to najbardziej efektywny sposób zaplanowania i wykorzystania czasu w studiu. Na szczęście, piosenkom, których nie wybraliśmy na potencjalne single, nie powiemy adieu!, na pewno nie potraktujemy ich śmiertelnym zastrzykiem, nasze dzieci oddamy tylko na dwa miesiące do mamki, a potem w maju, kiedy zajmiemy się ostatnimi poprawkami drugiego albumu, przyjmiemy je z powrotem w nasze ramiona.